sobota, 12 kwietnia 2014

Pokrowiec na poduszkę

Moją pierwszą poważną pasją były i są druty, aczkolwiek szycie jest dużo szybsze od misternego dłubania na drutach. Dochodzę do wniosku że to druty mnie odprężają i dają spokój wewnętrzny. Szycie na maszynie jest zbyt stresujące-prucie, układanie, miary-czasem jest to wielka masakra!!!
Jak każdy z nas mam różne czasy zainteresowań: raz pochłaniają mnie druty, innym razem jestem fanatyczką maszyny, później dopada mnie szydełko a obecnie korci mnie spróbować decoupage ale chwilowo mam za mało czasu na nowe szaleństwa ;)
Dostałam kiedyś poduszkę która nie nadawała się do użytku dziennego a szkoda mi jej było użyć jako wkładu na pluszaki więc postanowiłam zrobić dla niej kubraczek :) Jest to najprostszy ścieg ale właśnie chodziło mi o tę prostotę i wypukłości. Jest zszywana szydełkiem, bo oczywiście nie pomyślałam aby dorobić do niej guziki więc przy najbliższym praniu będę miała 2x więcej pracy niż wykonanie oczek na guziki.
Wszyscy domownicy ją pokochali-może przez te piękne kolory?!


wtorek, 1 kwietnia 2014

Przytulanki

Regularnie przeglądam ulubione blogi, często zaglądam na swój i zawsze powtarzam sobie że "jutro" coś dodam, pochwalę się itd. tylko że to jutro trwa wieczność... a zdjęć i tematów do pokazania przybywa.

Choroba córki i moja przyjaciółka natchnęły mnie na zrobienie kilku polarowych przytulanek. Córcia była przeszczęśliwa i wyjątkowo dalej się nimi bawi, a szczęśliwe dziecko to szczęśliwa mama :)

Nowi domownicy

Pan Zajączek

Pani Biedronka
Pani Sowa
:)

sobota, 18 stycznia 2014

Świąteczne Aniołki

Grudzień dla każdej z nas jest czasem bardzo pracowitym-dla mnie również. W ubiegłym roku była u mnie mania robienia czapek i szalików jako prezenty gwiazdkowe (oczywiście o fotkach zapomniałam :( ) tym roku była haftowana produkcja aniołów i innych ozdób świątecznych. W połowie grudnia niestety miałam nieplanowany weekendowy pobyt w szpitalu i aby nie oszaleć z nudów i przerażenia przed zabiegiem miałam ze sobą oczywiście anioły do haftowania-plusem był fakt iż sama byłam na sali, więc w skupieniu mogłam oddać się mojej pracy. Pielęgniarki i lekarze na obchodzie byli zdumieni że są jeszcze tacy maniacy jak ja-no jasne że są!!! :) 3 ozdoby powędrowały w świat zanim zdążyłam zrobić zdjęcie-wiem, gapa ze mnie.
Oto efekt:













środa, 1 stycznia 2014

2014 ROK

Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku
z marzeniami o które warto walczyć,
z radościami którymi warto się dzielić,
z przyjaciółmi z którymi warto być i
z nadzieją bez której nie da się żyć!